Notki w kategorii: Na emigracji


poniedziałkowy poranek

poniedziałkowy poranek 8 lutego 2010 1 komentarz

codziennik prowadzony przez rozwaznaromantyczna w kategorii Na emigracji

Normalnie oczy na zapałki. Pierwsze dziesięć minut po przebudzeniu ta wyglądam i czuję się jakby rozjechał mnie walec drogowy. Normalnie niewidzącymi jeszcze oczami wstawiam wodę na kawę i na stojąco zasypiam. Po pierwszym łyku moje komórki zaczynają reagować na  wiadomość, że jest poniedziałek. Zaczął się nowy tydzień!!!! Śniadanko, potem biegiem na basen, i do...


sobotnia noc

sobotnia noc 7 lutego 2010 Brak komentarzy

codziennik prowadzony przez rozwaznaromantyczna w kategorii Na emigracji

  Normalnie szał. Ciągle się zastanawiam jak można wlać w siebie tyle napojów wyskokowych o koszmarnej rozpiętości promili i nadal być trzeźwym, a bynajmniej świadomym tego co sie mówi i robi. Oczywiście, żeby nie było wątpliwości nie piszę w tej chwili o sobie. Jolka to szalona kobieta, która stara sie utrzymać poziom alkoholu we krwi na odpowiednim poziomie i przy...


dieta?!

dieta?! 24 stycznia 2010 Brak komentarzy

Byle do powrotu prowadzony przez camila842 w kategorii Na emigracji

Hej dziewczyny musze wam sie do czegos przyznac. Zaczelam dioete odchudzajaca .1000 kalorii dziennie. Pierwszy raz w zyciu sie odchudzam i musze przyznac ze jest cięzko. Najgorsze jest to uczucie glodu, o którym nie mozna zapomniec. Pije wode ale to pomaga tylko na chwilke. Napiszcie mi co robicie by pozbyc sie tego uczucia i wytrwac w diecie.


bez rodziny i znajomych......

bez rodziny i znajomych...... 18 stycznia 2010 3 komentarze

Daleko od domu.... prowadzony przez renia23 w kategorii Na emigracji

mieszkanie poza granicami polski tonic fajnego choc mieszka sie z ta druga polowko to i tak zawsze bedzie i jest brak rodziny i znajomych.,....:)


I utknełam!!!:)))

I utknełam!!!:))) 12 stycznia 2010 Brak komentarzy

Byle do powrotu prowadzony przez camila842 w kategorii Na emigracji

Cześć. Oj wstyd sie przyznac, że tak dawno tu nie zaglądałam. Tak to jest jak na wyjezdzie nie ma sie stalego dostepu do neta, a oprócz tego jest tyle rzeczy do zrobienia i tyle znajomych do odwiedzenia. Córcia zaczeła jesc, moze nie wszystko jak inne dzieci w jej wieku ale jest znacznie lepiej niz bylo. Wiec to traktuje jako pierwszy plus w tym roku. Ale powrót do domu...


Tak nie miało byc!!!!

Tak nie miało byc!!!! 23 grudnia 2009 2 komentarze

Byle do powrotu prowadzony przez camila842 w kategorii Na emigracji

Dziewczyny wiecie jak to jest jak jestescie w ciazy i wyobrazacie sobie wasze malenstwo, zdrowe i radosne?! Ja widzialam moja córeczke zawsze usmiechnieta, radosna i rumiana. Ale najgorzej jest jak marzenia pryskaja jak banki mydlane i rzeczywistosc okazuje sie zupelnie inna. Jak dziecko choruje to jest najgorsza tortura dla rzodziców, dla matki, która chce chronic tą bezbronną istotke. I...


Ale zimno!!!!!

Ale zimno!!!!! 20 grudnia 2009 Brak komentarzy

Byle do powrotu prowadzony przez camila842 w kategorii Na emigracji

I juz w Polsce. Ale zimno!! Ja nie pamiętałam jak zimno moze byc w Polsce. To jest niesamowite:)  Czuc ta atmosfere swiat tak na prawde!!! I wszystkie obawy sie rozwaiły. Czuje sie jak goscale chciany,oczekiwany a to jest najfajniejsze bo tak balam sie ze zle bede sie czuc jak na swieta przylecimy i bedzie je trzeba spedzic w Polsce z rodzina a tak dawno juz nie bylam tu. Tylko mielismy...


Jeszcze tylko 2 dni i będziemy w Domu!!!!!!!! :)

Jeszcze tylko 2 dni i będziemy w Domu!!!!!!!! :) 18 grudnia 2009 Brak komentarzy

Byle do powrotu prowadzony przez camila842 w kategorii Na emigracji

No i juz tylko dwa dni zostały i bede w Polsce. Dacie wiare, że to beda moje pierwsze swieta w Domu rodzinny od 4 lat?! Teraz jak nie pracuje to łatwo jest gdzies wyjechac. Ciesze sie z tych swiat ale tez troszke obawiam. Odwykłam od takich rodzinnych swiat. Tu gdzie jestem to tylko 2  ostatnie lata byly w  miare swiateczne i podobne do polskich swiat. Bo wczesniej to bylam sama i...


Odpoczynek

Odpoczynek 13 grudnia 2009 Brak komentarzy

Byle do powrotu prowadzony przez camila842 w kategorii Na emigracji

W koncu niedziela!!!! Mogłam troszke dłuzej pospac i w sumie nic nie robic cały dzień :) Mój mezczyzna sie juz lepiej czuje, mała tez sie dobrze czuje wiec w koncu mozna odetchna. Już dawno nie wylezałam sie tak na kanapie jak dzisiaj :) Troszke sie rozleniwiłam;) Ale potrzebny jest i taki dzien. Wiecie co -  wracam na kanape ale teraz z córcia bajeczki pogoladamy. Wiec...


Szpital w domu

Szpital w domu 12 grudnia 2009 1 komentarz

Byle do powrotu prowadzony przez camila842 w kategorii Na emigracji

Wiecie jak to jest jak domownicy choruja?!  Ah!!! W zeszły piatek zachorowała moja córeczka. Jej pierwsza choroba, było cięzko ale już jest dobrze. Minął równy tydzień i mój meżczyzna wrócił z pracy rozpalony. Ajak facet choruje to już tragedia. To tak jakbym miała drugie dziecko chore. cała noc nie spałam bo najpierw karmienie córci, a potem leki i zbijanie goraczki...